Terapia małżeńska często jest traktowana przez pary jako ostatnia deska ratunku. Do terapeutów najczęściej zgłaszają się osoby, które wykorzystały już wszystkie im znane sposoby poradzenia sobie z problemami, utknęli w ślepej uliczce i nie bardzo wiedzą, jak ruszyć razem. Trzeba jednak być świadomym, że kryzysy dla każdego związku są naturalne i stanowią niejako przejście do kolejnego jego fazy - dlatego tak ważne jest, by umieć sobie z nimi radzić.

Fazy związku

Niezależnie od stażu, każdy związek przechodzi przez podobne fazy. Pierwszy kryzys dotyka parę zwykle wtedy, kiedy skończy się etap zauroczenia drugą osobą, optymizmu i idealistycznych wizji przyszłego wspólnego życia i pięknej przyszłości. Para zaczyna żyć razem i uczyć się siebie wzajemnie. A to tylko z pozoru wydaje się przyjemną nauką, bo kojarzy się głównie z przyjemnościami płynącymi z życia w związku. Problemów przed świeżymi parami jest dużo: znalezienie wspólnego mieszkania, podzielenie się obowiązkami domowymi, dogadanie się co do spędzania wolnego czasu, życia towarzyskiego, dysponowania finansami, przestrzenią i rozwiązywanie problemów. Każde potknięcie wywołuje wątpliwości, pytania "czy to ten/ta jedyny/jedyna", czy do siebie pasujemy, czy damy radę to przetrwać itd.

Jak było kiedyś vs. jak jest teraz

Jeszcze kilkanaście lat temu terapie małżeńskie nie cieszyły się popularnością w Polsce wśród przeciętnych Kowalskich czy Nowaków. Po radę szło się do księdza albo doświadczonych małżeństw. Zazwyczaj też patrzyło się do własnych rodzin i związki rodziców traktowało jako wzorzec bądź antywzorzec do naśladowania. Współcześnie ludzie są bardziej świadomi tego, czego oczekują od związku, dlatego nie oglądają się wstecz na poprzednie pokolenia.

Szukanie nowych rozwiązań

I to jest bardzo dobra wiadomość. Młodzi ludzie nie wstydzą się iść do terapeuty. Wręcz przeciwnie, pary nawet z krótkim stażem chętnie zasiadają przed terapeutą i opowiadają o swoich problemach. Oboje wykazują gotowość do zmierzenia się z nimi, nauczenia nowych umiejętności, poszukania innych sposobów komunikacji w związku. To bardzo ważne, by para przeszła przez wszystkie fazy związku i żadnej nie pominęła, bo każda sytuacja uczy nas czegoś o sobie i daje doświadczenia. Do terapeuty coraz częściej zgłaszają się pary, które utknęły w martwym punkcie - pojawiły się dzieci i coś im przepadło. Pamiętajmy, że efektywna rozmowa jest kluczem do rozwiązywania wszelkich problemów, dlatego warto chodzić na terapie dla małżeństw.